Pomysł na biznes? 1. Produkuj buty 2. Sprzedawaj dziennikarzom 3. Zarabiaj. 

Znacie ten mem?
bush
.
To się stało na spotkaniu Busha w Iraku, na którym ogłaszał koniec misji USA tamże.
.
A w kulturze arabskiej uderzenie kogoś  butem, to poważna zniewaga. Zwłaszcza podeszwą, która uznawana jest za nieczystą (podobnie jak ziemia). Kiedy np. przewracano pomnik Saddama Husseina w 2003 r. w Bagdadzie, ludzie rzucali w niego właśnie butami. Podczas wspomnianej konferencji Busha pewien iracki dziennikarz nagle wstał
i zaczął krzyczeć: To pożegnalny pocałunek, ty psie. A następnie rzucił w prezydenta USA swoim butem.
.
Buta wyprodukował Ramazan Baydan – przeciętny turecki szewc i producent butów.
I co z tego?
Ano to, że kiedy lecący but obiegł wszystkie światowe telewizje iracki kontrahent Baydana zadzwonił do niego
i powiedział coś w stylu: stary, lansuj się na tym, będziesz bogaty.
 
I stał się bogaty. Ale nie tak jak by mógł.
Ponieważ już dzień po wydarzeniu – zanim Ramazan się ogarnął – produkcję buta przypisało sobie co najmniej 10 fabryk (z Chin, Syrii, Iraku i Libanu).
 
Ale mimo tego – model, który poleciał w Busha nadal jest hitem i przynosi Ramazonowi i innym fabrykom – majątek.
Model oryginalny, ramazonowski, nazywa się „bajbajbusz” (Bye, bye Bush), a okoliczni mówią na jego zakład szewski „Światowe Centrum Knucia przeciw Bushowi”. Mieści się na obrzeżach Stambułu.
.
But jest strasznie tandetny, wytrzymuje maksymalnie kilka miesięcy, ale nie traci na popularności. Jest symbolem. Deklaracją. Światopoglądem.
W Iraku stanął nawet jego pomnik. Ale na polecenie władz usunięto go po jednym dniu.
Zrzut ekranu 2015-02-22 o 09.52.24
 
Taka historia. Skąd nam się nagle wzięła? Z książki Witolda Szabłowskiego – Zabójca z miasta moreli. Książka ma już z 4 lata, ale nam wpadła w ręce akurat teraz. Jest świetna. Bardzo ciekawe opowieści, oszczędny, nienapuszony język i jakaś taka szczerość, a nie gwiazdorzenie w stylu „gdzie to nie byłem, jak to prawie nie zginąłem”.
.
Zrzut ekranu 2015-02-22 o 10.04.08
Po lekturze napisaliśmy do Wydawnictwa Czarne, czy by nie rzuciło książki dla którejś z Ameb. I Czarne rzuciło i tę książkę, i jedną niespodziankę. Kto ma ochotę niech napisze na naglowkidoogarniecia@gmail.com w max. 160 znakach dlaczego mamy książkę wysłać do niego właśnie. Na zgłoszenia czekamy do końca niedzieli.
.